
Od zawsze chciałem stworzyć ten materiał, ale wcześniej, ze względów czysto korporacyjnych, po prostu nie mogłem tego zrobić. Jednak mamy rok 2026. W maju podjąłem jedną z najważniejszych decyzji w moim życiu zawodowym – ostatecznie odszedłem z etatu, aby całkowicie poświęcić się KajoData i edukowaniu przyszłych analityków. Ta zmiana daje mi wolność. Wolność, dzięki której mogę dzisiaj ujawnić wszystkie sekrety i pokazać Wam coś, czego nie znajdziecie w żadnych ogólnodostępnych raportach płacowych.
Czym innym są widełki wynagrodzeń, które możecie sobie sprawdzić na portalach z ofertami pracy, a czym innym jest prawdziwa, osobista historia i pokazanie, jak ten finansowy trend wyglądał na przestrzeni lat z perspektywy jednego człowieka.
Aby ten wpis miał dla Was realną wartość i stanowił rzetelny punkt odniesienia, zrobiłem jedną kluczową rzecz. Przeliczyłem wszystkie moje historyczne pensje analityczne od samego początku mojej kariery na ich dzisiejszą moc nabywczą, uwzględniając inflację, a następnie zaokrągliłem każdą kwotę do 500 złotych. Rzucanie starymi kwotami z 2018 roku nie miałoby dzisiaj sensu, bo tamte pieniądze znaczyły zupełnie coś innego.
Przejdziemy przez osiem lat mojej kariery i dwie firmy, w których pracowałem. Zobaczycie, jak moje wynagrodzenie się zmieniało – i gwarantuję, że niektóre momenty będą dla Was sporym szokiem. Dla mnie z pewnością były, gdy zestawiłem to wszystko w jednym arkuszu.
Początki w branży: Lipiec 2018
Zaczynamy dokładnie osiem lat temu, w lipcu 2018 roku. Moja pierwsza analityczna pensja, przeliczona na dzisiejsze realia, wynosiła równe 7 500 złotych.
Pracowałem wtedy oficjalnie jako Analityk ds. Procesów Biznesowych, chociaż nazwa stanowiska nie do końca oddawała to, co robiłem. W rzeczywistości byłem analitykiem danych. Byłem osobą bardzo techniczną, a tej klasycznej analityki biznesowej było w moich obowiązkach stosunkowo mało.
Kwota 7 500 złotych na start wydawała mi się wtedy całkiem niezła, zwłaszcza że przechodziłem do IT z obsługi klienta (a wcześniej, co często powtarzam, skończyłem polonistykę). Miałem wtedy bardzo konkretną strategię: nie podawać na rozmowie kwalifikacyjnej najwyższej możliwej kwoty, jaką mógłbym potencjalnie wynegocjować. Wręcz przeciwnie, celowo obniżyłem swoje oczekiwania względem tego, co oferował rynek. Dlaczego? Żeby łatwiej i szybciej dostać tę pracę. Zależało mi na postawieniu stopy w drzwiach branży danych. To była dla mnie potężna zmiana życiowa i pierwszy krok do zupełnie innej jakości funkcjonowania.
Zderzenie z korporacyjną matematyką: Kwiecień 2019
Kolejna zmiana wynagrodzenia przyszła niecały rok później, w kwietniu 2019 roku. Po przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze zarabiałem wtedy 8 500 złotych. Zaliczyłem więc skok o około tysiąc złotych.
Z jednej strony to był postęp. Z drugiej, miałem głębokie poczucie, że moje umiejętności techniczne rosną w lawinowym tempie, a moja pensja zaczyna mocno odbiegać od standardów rynkowych. Kiedy rozmawiałem z kolegami z branży o tym, ile można zarabiać na stanowisku Data Analyst, docierało do mnie, że korporacyjna matematyka jest bezlitosna.
Wewnątrz firmy podwyżki wyliczane są procentowo od bazy, którą już masz. To nie jest wielkie odkrycie, ale to brutalna prawda o rynku pracy. Jeśli wejdziesz z niską bazą, nawet najlepsza ocena roczna i maksymalny procent podwyżki nie zbliżą Cię do stawek rynkowych. Zgodnie z radami wielu bardziej doświadczonych osób, zacząłem szukać nowych możliwości.
Zostań analitykiem danych – dołącz do KajoDataSpace!
Najlepsza ścieżka do zawodu analityka danych. Dostęp do pełnych wersji kursów online z Excela, SQLa, PowerBI, Tableau i Pythona z certyfikatami!
🟨 Ekskluzywana ale pomagająca sobie społeczność.
🟩 Ponad 75 godzin materiałów video.
🟨 Spotkania LIVE co miesiąc.
🟩 Mój osobisty mentoring.
Zmiana firmy i gigantyczny przeskok: Sierpień 2019
W sierpniu 2019 roku zacząłem pracę w drugiej firmie na stanowisku BI Analyst (Business Intelligence Analyst). Moja pensja na dzień dobry, w przeliczeniu na dzisiejszą siłę nabywczą, wyniosła 14 000 złotych.
Zatrzymajmy się tutaj na chwilę. Skok z 8 500 na 14 000 złotych to gigantyczna różnica. To nie jest po prostu więcej pieniędzy na koncie. To jest całkowity przeskok w jakości życia, który dokonuje się niemal z miesiąca na miesiąc.
To jest powód, dla którego tak często powtarzam moim kursantom: najważniejsze to w ogóle dostać się do branży. Moja pierwsza, niższa pensja była inwestycją. W nowej firmie nikt nie pytał mnie, ile zarabiałem wcześniej, bo to nie miało żadnego znaczenia. Liczyło się to, co potrafię i jakie mam doświadczenie.
Jeżeli jesteś na etapie szukania swojej pierwszej pracy w danych i czujesz, że potrzebujesz uporządkowanej wiedzy, by ten pierwszy krok wykonać, zachęcam Cię do sprawdzenia KajoDataSpace. To kompletny program i społeczność, gdzie pomogliśmy już wielu osobom zbudować kompetencje (od Excela i SQL, po Pythona i Power BI) i zdobyć pierwszą pracę w analizie danych. Masz tam wszystko, by wystartować.
Walka z niewidzialnym wrogiem: Styczeń 2021
Przeskoczmy teraz do stycznia 2021 roku. Wewnątrz tej samej firmy dostałem podwyżkę. Kwota na papierze się zmieniła, urosła. Ale kiedy dzisiaj przeliczam ją przez wskaźnik inflacji, by pokazać Wam jej realną wartość, wychodzi… znowu 14 000 złotych.
To jest niezwykle ważne i jednocześnie nieco smutne odkrycie. To, że Wasza pensja nominalnie idzie w górę wraz z upływem czasu, wcale nie oznacza, że rośnie Wasza siła nabywcza. Jeśli sprytni analitycy policzą sobie wskaźniki inflacyjne z tamtych lat, szybko zauważą, że utrzymanie się na powierzchni to wcale nie jest taka prosta sprawa.
Mówiąc wprost: bycie z roku na rok coraz bogatszym na etacie, w sensie możliwości pozwolenia sobie na więcej, wymaga ogromnego wysiłku. Sama „inflacyjna” podwyżka od pracodawcy sprawia jedynie, że nie biedniejesz. Oczywiście, ktoś mógłby argumentować, że mogłem znów zmienić firmę i wynegocjować nową stawkę. Ale zostałem.
Siła rozwoju i negocjacji: Wrzesień 2021
Nie czekałem jednak z założonymi rękami. We wrześniu 2021 roku, wciąż w tej samej firmie, moja pensja (na dzisiejsze realia) skoczyła z 14 000 na 16 500 złotych. To podwyżka o 2 500 złotych realnej wartości w ciągu zaledwie kilku miesięcy.
Dlaczego to było możliwe? Często wydaje nam się, że jeśli podpisaliśmy umowę i dostaliśmy roczną wyrównawczą, to temat jest zamknięty. Tymczasem ja ewidentnie nie byłem zadowolony z faktu, że stoję w miejscu, i postanowiłem negocjować.
Kluczem do tych negocjacji nie było puste żądanie pieniędzy, ale nieustanny rozwój moich umiejętności. Robienie kolejnych kursów, branie na siebie trudniejszych projektów – to wszystko budowało moją pozycję. Jeśli chcesz awansować i zarabiać więcej wewnątrz jednej organizacji, musisz pokazać, że Twoja wartość dla biznesu rośnie szybciej niż rynkowa inflacja.
Rola dobrego szefa i życiowy przełom: Styczeń 2022
Początek 2022 roku przyniósł zmianę, która ostatecznie zdefiniowała moją karierę. W styczniu moja pensja poszybowała do poziomu 22 500 złotych (licząc na dzisiejsze).
Zmieniło się moje stanowisko. Zostaliśmy zreorganizowani i oficjalnie objąłem rolę Analytical Architecture Expert. Zespół potrzebował kogoś, kto będzie pełnił nieoficjalną rolę architekta, kogoś, kto przestanie być „tylko” analitykiem klepiącym raporty, a zacznie projektować rozwiązania. Bardzo upierałem się przy tej nazwie stanowiska. Chciałem, by wybrzmiało w niej słowo „Architecture”.
Udało mi się uzyskać gigantyczną stawkę – skok o 6 000 złotych siły nabywczej. Ale muszę Wam tu zdradzić najważniejszy sekret korporacyjnych awansów: Twój szef.
To dzięki mojemu ówczesnemu managerowi udało się wywalczyć takie pieniądze. Jeżeli nie masz chemii z przełożonym, jeśli Twój szef jest osobą niecharyzmatyczną, nielubiącą swojej pracy lub po prostu słabą w polityce biurowej, będzie Ci ekstremalnie ciężko uzyskać wybitną podwyżkę. Manager nie daje Ci przecież pieniędzy z własnej kieszeni. On musi iść wyżej i walczyć o budżet dla Ciebie. Jeśli słuchasz tego, mój były szefie – jestem Ci dozgonnie wdzięczny.
To była kwota, która całkowicie zmieniła trajektorię mojego życia. Nie chcę szafować luksusem, ale zarabianie takich pieniędzy sprawia, że przestajesz myśleć o tym, czy stać Cię na wynajem większego pokoju. Zaczynasz myśleć o odkładaniu na wkład własny, o kredycie na dom, o podróżach i budowaniu poduszki finansowej. Z perspektywy czasu to fascynujące: cały czas byłem w tej samej firmie, a w ciągu trzech lat przeszedłem od 14 000 do 22 500 zł. Prawie podwoiłem swoją realną moc nabywczą.
Szok inflacyjny, czyli jak przegrałem z rynkiem: Wrzesień 2023
Wydawałoby się, że od tego momentu wykres będzie leciał już tylko w kosmos. I tu następuje absolutny szok.
We wrześniu 2023 roku zostaję oficjalnie Architektem Danych (Data Architect). Dostaję kolejną podwyżkę. Kwota nominalna na koncie znowu jest wyższa. Ale kiedy przeliczam ją dzisiaj na siłę nabywczą, wynik to: 21 000 złotych.
Niech to do Was dotrze. Styczeń 2022: 22 500 zł. Wrzesień 2023 (po awansie i podwyżce): 21 000 zł. Przegrałem z inflacją.
Rozwijałem się, pracowałem w świetnej firmie, byłem zadowolony z pracy. Warunki były fenomenalne: klimatyzowane biuro (lub praca zdalna), nielimitowana kawa, elastyczne godziny pracy. Nikt nie patrzył mi na ręce ani nie rozliczał z każdej minuty przed komputerem, jak to bywało w obsłudze klienta. Benefity były ogromne i wciąż byłem na fali wznoszącej pod kątem technologii. Ale liczby nie kłamią – ekonomia w Polsce w tamtym specyficznym czasie sprawiła, że mimo awansu, mogłem kupić za swoją pensję mniej niż półtora roku wcześniej.
Ostatnie lata na etacie: Zmiana ciężaru gatunkowego pracy (2025)
Później następowały kolejne drobne wyrównania, aż dotarliśmy do roku 2025. Kolejna duża zmiana, która w dzisiejszych realiach przełożyłaby się na kwotę 24 000 złotych.
Udało się przebić poprzednie „all-time high”. Warto jednak zauważyć, z czym wiążą się takie zarobki. Im dalej w las, tym podwyżki nie wynikają z tego, że robisz fizycznie „więcej” tego samego. Wynikają z tego, jak trudne problemy rozwiązujesz.
Jako Architekt Danych mierzyłem się z wyzwaniami, na które nie było gotowej „templatki”. Nikt nie przychodził do mnie z instrukcją: „zrób ten raport tak i tak”. Mieliśmy problemy biznesowe i na samym początku sprintu nikt nie wiedział, jak je rozwiązać technicznie. Do tego dochodził ogromny czynnik ludzki: koordynowanie zespołów analitycznych, łączenie kropek między różnymi działami.
Miałem później jeszcze dwie mniejsze podwyżki, których konkretnych kwot już z Wami nie podzielę, chcąc zachować minimalną dozę prywatności. Następnie, wciąż w tej samej firmie, przeszedłem na wymiar czasu 4/5, odzyskując jeden dzień w tygodniu dla siebie (i dla rozwijającego się KajoData), co proporcjonalnie zmniejszyło kwotę przelewu, choć moja wartość godzinowa wciąż rosła.
Zapisz się do
newslettera
🎁 i zgarnij darmowe bonusy:
Poradnik Początkującego Analityka
Video - jak szukać pracy w IT
Regularne dawki darmowej wiedzy, bez spamu
Koszt zmiany, czyli dlaczego zostałem w jednym miejscu?
Podsumowując: zacząłem od 7 500 zł, dotarłem do 24 000 zł. Potroiłem swoją siłę nabywczą w ciągu niespełna ośmiu lat. Uważam, że to genialna historia i dowód na to, że analiza danych to fantastyczna ścieżka kariery.
Wielu doradców zawodowych krzyczy dzisiaj: „skacz po firmach, zmieniaj pracę co rok, tylko tak wygrasz!”. Owszem, jest w tym prawda, zwłaszcza na początku (co sam zrobiłem w 2019 roku). Ale ja bardzo dobrze potrafię liczyć tak zwany „koszt zmiany”.
Każda zmiana firmy to nowy szef (z którym możesz nie mieć chemii), nowy zespół, nowy stack technologiczny. Nie wszystko, co wypracowałeś, zabierzesz ze sobą. Ja w drugiej firmie zbudowałem potężny kapitał relacyjny i systemowy. Wiedziałem nie tylko, jak napisać skrypt w Pythonie czy zoptymalizować zapytanie SQL, ale przede wszystkim wiedziałem, jak to wszystko jest w tej konkretnej firmie posklejane. Bycie świetnym elektrykiem to jedno, ale wiedza o tym, gdzie dokładnie idą kable w tym konkretnym budynku, to zupełnie inna liga wartości dla biznesu. Mi to „zasiedzenie” po prostu niesamowicie się opłaciło.
Teraz, od maja 2026 roku, gram w zupełnie inną grę – rozwijam biznes edukacyjny i doradczy na pełen etat. KajoData, które zrodziło się z YouTube w 2021 roku, wyrosło na potężną inicjatywę. I kto wie, może kiedyś podzielę się z Wami finansowymi kulisami przejścia na „swoje”.
Tymczasem, jeśli ta historia zmotywowała Cię do działania, albo pokazała Ci, jak realnie wyglądają finanse w IT, będę bardzo wdzięczny, jeśli podzielisz się tym artykułem na swoich mediach społecznościowych – na LinkedIn, Facebooku czy X. Niech ta wiedza pomoże innym w świadomym budowaniu ich ścieżki zawodowej!
Autorem artykułu jest Kajo Rudziński – analytical data architect, uznany ekspert w analizie danych, twórca KajoData oraz społeczności dla analityków KajoDataSpace.
To tyle w tym temacie. Analizujcie w pokoju!
Podobał Ci się ten artykuł 🙂?
Podziel się nim w Social Mediach 📱
>>> udostępnij go na LinkedIn i pokaż, że codziennie uczysz się czegoś nowego
>>> wrzuć go na Facebooka, to się może przydać któremuś z Twoich znajomych
>>> Przypnij sobie tą stronkę to zakładek, może się przydać w przyszłości
Wolisz oglądać 📺 niż czytać – nie ma problemu
>>> Obserwuj i oglądaj KajoData na YouTube
Inne ciekawe artykuły:



