
Szukanie pracy zmieniło się bardziej, niż wielu z nas chce to przyznać. I nie, nie chodzi o to, że „dzisiaj nie ma pracy” albo że „kiedyś było lepiej”. Jeśli spojrzymy na twarde dane dotyczące bezrobocia, także wśród młodych ludzi, to obraz wcale nie jest katastrofalny. Problem leży gdzie indziej.
Większość osób szukających pracy mentalnie wciąż funkcjonuje w świecie, który już nie istnieje. W świecie sprzed mediów społecznościowych, sprzed powszechnej pracy zdalnej, sprzed AI, sprzed automatyzacji i sprzed rynku, który nauczył się bardzo dokładnie selekcjonować kandydatów. W efekcie stosujemy strategie, które kiedyś były sensowne, a dziś są po prostu nieoptymalne. Czasem wręcz sabotujące.
Ten artykuł to uporządkowana wersja tego, co od dłuższego czasu obserwuję: w rekrutacjach, w rozmowach z ludźmi przebranżawiającymi się, w KajoDataSpace i we własnej historii zmiany ścieżki zawodowej. Nie będzie prostych recept, ale będzie konkret.
CV nadal jest ważne, ale gra toczy się o coś innego
CV wciąż jest punktem wejścia. Problem w tym, że wiele osób traktuje je tak, jakbyśmy nadal byli w 2010 roku.
Kiedyś CV było po prostu życiorysem. Listą miejsc pracy, krótkim opisem obowiązków i zestawem haseł typu „obsługa komputera” albo „angielski średniozaawansowany”. Dziś to już nie działa. I co gorsza, często nawet nie przechodzi przez pierwszy filtr.
Po pierwsze: CV jest czytane przez maszyny. Systemy ATS nie interesują się kreatywnym układem graficznym ani ozdobnikami. Interesują je słowa kluczowe, struktura i spójność. CV w formie obrazka, PDF-a bez warstwy tekstowej albo z fantazyjnym layoutem potrafi odpaść, zanim zobaczy je człowiek.
Po drugie: tekst musi być dopracowany. Dziś naprawdę nie ma usprawiedliwienia dla CV pisanego w pośpiechu, z błędami, skrótami myślowymi i chaosem. Mamy narzędzia, które pomagają dopracować język, strukturę i sens. A mimo to regularnie widzę CV pisane jak po siódmej kawie o 23:00.
Kluczowe jest jedno: CV nie ma Ci „wygrać pracy”. Ono ma nie przegrać na starcie. To gra defensywna. Chodzi o to, żeby nie tracić punktów tam, gdzie nie trzeba.
Portfolio przestało być dodatkiem. Stało się standardem
Samo wpisanie w CV, że coś umiesz, przestało wystarczać. Dziś liczy się możliwość pokazania, jak to robisz.
Portfolio nie jest już zarezerwowane dla wyjątkowych jednostek z kosmicznym doświadczeniem. W świecie cyfrowym zrobienie portfolio jest prostsze niż kiedykolwiek wcześniej. GitHub, proste strony internetowe, Canva, LinkedIn, Notion – narzędzi jest mnóstwo.
I teraz najważniejsze: jeśli mamy dwóch kandydatów z bardzo podobnym CV, to zawsze wygra ten, który ma portfolio. Jeszcze lepiej, jeśli potrafi o nim sensownie opowiedzieć. Nie technicznie, tylko logicznie: dlaczego coś zrobił, jaki był problem, jakie były decyzje i wnioski.
To szczególnie ważne przy przebranżowieniu. Portfolio pokazuje, że nie tylko „uczyłeś się”, ale że pracowałeś z materiałem, popełniałeś błędy i wyciągałeś wnioski.
Zostań analitykiem danych – dołącz do KajoDataSpace!
Najlepsza ścieżka do zawodu analityka danych. Dostęp do pełnych wersji kursów online z Excela, SQLa, PowerBI, Tableau i Pythona z certyfikatami!
🟨 Ekskluzywana ale pomagająca sobie społeczność.
🟩 Ponad 75 godzin materiałów video.
🟨 Spotkania LIVE co miesiąc.
🟩 Mój osobisty mentoring.
Rekrutacje są dłuższe, bardziej chaotyczne i wymagają odporności
To, co wiele osób odbiera jako „kryzys rynku”, jest w dużej mierze korektą po czasach covidu. Wtedy uwierzyliśmy, że najlepszą strategią rozwoju jest zatrudnianie coraz większej liczby ludzi. Szczególnie w IT i rolach okołotechnicznych.
Efekt? Przegrzanie rynku i późniejsze zwolnienia. Dziś firmy są ostrożniejsze. Rekrutacje są dłuższe, wieloetapowe i często niespójne. Feedback przychodzi późno albo wcale.
To brutalna prawda: lepiej radzą sobie osoby odporne psychicznie. Takie, które nie biorą każdej rekrutacji osobiście. Rozumieją, że proces nie jest oceną ich wartości jako ludzi, tylko złożoną grą wielu zmiennych.
Dlatego tak ważne jest wsparcie: społeczność, rozmowy z innymi, mentoring. Samotne przechodzenie przez wielomiesięczne procesy potrafi wypalić nawet bardzo kompetentne osoby. Właśnie dlatego miejsca, w których ludzie dzielą się doświadczeniem, mają dziś zupełnie inną wagę niż kilka lat temu.
Testy techniczne nie zniknęły. Wręcz przeciwnie
Wbrew obiegowej opinii, rozwój AI nie sprawił, że testy techniczne przestały mieć sens. Stało się dokładnie odwrotnie.
Skoro nauka jest szybsza, wymagania rosną. Dla juniorów, midów i seniorów. AI pomaga się uczyć, ale to oznacza, że poprzeczka idzie w górę. Firmy oczekują, że podstawy są opanowane, a wiedza jest poukładana.
I tu pojawia się kluczowy błąd: chaos edukacyjny. Uczenie się przypadkowych rzeczy, bez planu, bez zrozumienia kontekstu. Nie chodzi o to, żeby AI „ułożyło Ci karierę”. Chodzi o to, żeby mieć sensowną ścieżkę: wiedzieć, kiedy SQL, kiedy Python, kiedy Power BI, a kiedy w ogóle nie ma sensu dokładać kolejnej technologii.
AI nie zrobi z nikogo analityka. Tak samo jak Wikipedia nie zrobiła z nas historyków. Narzędzie nie zastępuje rozumienia.
Okienko biznesowe dla ludzi technicznych
Jedna z ciekawszych zmian ostatnich lat dotyczy styku technologii i biznesu. Dzięki AI łatwiej jest się dogadać między działami, ale jednocześnie łatwiej się też kompletnie minąć.
Analitycy mówią o marketingu, marketing o danych, zarząd o wszystkim naraz. W tym chaosie najlepiej radzą sobie osoby ciekawe, otwarte i próbujące zrozumieć, jak naprawdę działa firma.
Research przed rozmową kwalifikacyjną nie jest już opcją. Jest obowiązkiem. Co firma robi? Jakie ma problemy? Jak moja rola może realnie pomóc? Kandydaci, którzy to rozumieją, wygrywają z tymi, którzy „lecą na automacie”.
Masowe aplikowanie działa coraz gorzej
Wysyłanie setek CV było kiedyś strategią. Dziś ma coraz niższą skuteczność.
Rynek premiuje dopasowanie, networking i świadome decyzje. „Chcę być analitykiem” to za mało. Analitykiem czego? W jakiej branży? W jakim kontekście biznesowym?
Im bardziej precyzyjna odpowiedź, tym łatwiej dopasować CV, portfolio i rozmowę. Taśma produkcyjna aplikacji przestała dawać przewagę.
Widoczność w sieci jako pośredni kanał rekrutacyjny
Nie, publikowanie wykresów na Instagramie nie gwarantuje oferty pracy. Ale budowanie widoczności wokół swoich zainteresowań działa długofalowo.
Cyfrowy ślad sprawia, że ludzie zaczynają kojarzyć Cię z konkretnymi tematami. Polecenia, rozmowy, zaproszenia do projektów pojawiają się często „przy okazji”. To mechanizm pośredni, ale bardzo realny.
Sam jestem tego przykładem. Nie mam technicznych studiów, nie pracowałem w Google czy Netflixie. A mimo to ludzie zgłaszają się po mentoring, radę i współpracę. Nie dlatego, że „jestem ekspertem z papieru”, tylko dlatego, że od lat opowiadam o danych z różnych perspektyw.
Szukanie pracy to projekt, nie zadanie
Najważniejsza zmiana mentalna jest taka: szukanie pracy to projekt długoterminowy. Z wieloma równoległymi inicjatywami. Nauka, networking, widoczność, CV, portfolio, rozmowy.
Dla osób działających na automacie to koszmar. Dla osób ciekawych i elastycznych to szansa. Drzwi, które kiedyś były zamknięte, dziś się uchylają. Ale nie same.
Zapisz się do
newslettera
🎁 i zgarnij darmowe bonusy:
Poradnik Początkującego Analityka
Video - jak szukać pracy w IT
Regularne dawki darmowej wiedzy, bez spamu
Zakończenie
Zmiana pracy, przebranżowienie, rozwój kariery nigdy nie były proste. Ale dziś wymagają innego podejścia niż kiedyś. Mniej automatu, więcej myślenia. Mniej masowości, więcej sensu.
Jeśli ten artykuł był dla Ciebie pomocny, będzie mi bardzo miło, jeśli podzielisz się nim w swoich mediach społecznościowych. Być może komuś innemu też pomoże spojrzeć na szukanie pracy w trochę inny sposób.
Autorem artykułu jest Kajo Rudziński – analytical data architect, uznany ekspert w analizie danych, twórca KajoData oraz społeczności dla analityków KajoDataSpace.
To tyle w tym temacie. Analizujcie w pokoju!
Podobał Ci się ten artykuł 🙂?
Podziel się nim w Social Mediach 📱
>>> udostępnij go na LinkedIn i pokaż, że codziennie uczysz się czegoś nowego
>>> wrzuć go na Facebooka, to się może przydać któremuś z Twoich znajomych
>>> Przypnij sobie tą stronkę to zakładek, może się przydać w przyszłości
Wolisz oglądać 📺 niż czytać – nie ma problemu
>>> Obserwuj i oglądaj KajoData na YouTube
Wolisz czytać po angielsku? No problem.
Inne ciekawe artykuły:




